KrajDziennikarz "Wyborczej" wyznał, dlaczego zwlekał z tekstem o żonie Ziobry. "Nie wierzę w to, co czytam!"

Dziennikarz "Wyborczej" wyznał, dlaczego zwlekał z tekstem o żonie Ziobry. "Nie wierzę w to, co czytam!"

Wojciech Czuchnowski, dziennikarz
Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej" / Źródło: PAP / Wojciech Czuchnowski
Dodano 221
"Dziennikarz nie jest od lubienia a ujawniania prawdy! Nie wierze w to co czytam!" – to reakcja dziennikarki tygodnika "Wprost" Joanny Miziołek na tłumaczenia Wojciecha Czuchnowskiego z "Gazety Wyborczej" ws. publikacji nt. żony Zbigniewa Ziobry.

Na łamach "Gazety Wyborczej" ukazał się wczoraj artykuł Wojciecha Czuchnowskiego zatytułowany "Niebezpieczne związki Patrycji Koteckiej. Niejasna przeszłość żony Ziobry". Autor oparł swój tekst na zeznaniach świadka koronnego Piotra K., ps. "Broda", który w 2009 r. przed prokuratorem miał zarzucić Koteckiej kontakty z warszawskim półświatkiem.

Po publikacji tej żona ministra sprawiedliwości wydała oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczyła podanym w niej informacjom i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. "Publikacja jest oparta na złożonych 12 lat temu fałszywych wyjaśnieniach oszusta i gwałciciela o pseudonimie „Broda”, które były wielokrotnie sprawdzane przez prokuraturę, także w okresie wielu lat rządów Platformy Obywatelskiej" – napisała. W oświadczeniu Kotecka wyjawiła także treść SMS-a otrzymanego od dziennikarza "Wyborczej" jeszcze przed publikacją tekstu. "Mam te akta od 5 lat. Nie chciałem o tym pisać, ale teraz nie mam wyjścia" – napisał do niej Czuchnowski.

Czytaj także:
Żona Ziobry zapowiada kroki prawne po artykule "Wyborczej". "Publikacja jest oparta na fałszywych wyjaśnieniach oszusta i gwałciciela"

Jakie to powody zdecydowały o tym, że mając materiały kilka lat nie wykorzystał ich, a teraz "nie miał wyjścia"? Autor wyjaśnił to w rozmowie z "Faktem". – Liczyłem na to, że może kiedyś jednak przejrzy na oczy i uzna, że powinna się opowiedzieć po innej stronie. Po właściwej stronie, po stronie prawdy, demokracji. Że ta Patrycja, którą wtedy znałem to była Patrycja, która chce coś zmienić zarówno w swoim życiu jak i w Polsce – przyznał w rozmowie z Agnieszką Burzyńską.

Jego tłumaczenie wprawiły w osłupienie użytkowników Twittera, w tym dziennikarzy. "Dziennikarz ma rzekomo obciążające kogoś dokumenty, ale ich nie ujawnia, bo chce dać osobie jej dotyczącej 'szansę na przejście na właściwą stronę'. A jak nie przechodzi 'na właściwą stronę', to wtedy nie ma wyboru i ujawnić musi. Ciekawe metody" – skomentował Marcin Makowski.

"Panie Czuchnowski czy ja dobrze rozumiem, że gdyby Pati Koti rzuciła męża i została redaktorką 'Gazety Wyborczej' to złego słowa by Pan o niej nie napisał? W imię prawdy oczywiście?" – zapytał Rafał Otoka-Frąckiewicz.

"What?! Dziennikarz nie jest od lubienia a ujawniania prawdy! Nie wierze w to co czytam!" – napisała z kolei Joanna Miziołek. "A później innych dziennikarzy - w komiczny sposób zwykle - niektóre środowiska rozliczają z obiektywizmu" – dodał Michał Kolanko.

"Czuchnowski dzięki nieoczekiwanej, niezręcznej szczerości ujawnił zarówno swoje kompetencje dziennikarskie jak i podejście etyczne do zawodu oraz ludzi... I w obu tych sprawach, cóż, nie jest prymusem" – czytamy w komentarzu Jacka Piekary.

Czytaj także:
Dramatyczne wyznanie Wałęsy: Na tym świecie już jestem skończony…
Czytaj także:
Premier ostro: Kiedyś mówiono o takich "damscy bokserzy"

/ Źródło: Fakt24.pl, Twitter
/ api

Czytaj także

 221
  • Janusz IP
    ja tez nie wierze

    dlatego nie czytam cuchnących z GWna
    Dodaj odpowiedź 6 5
      Odpowiedzi: 1
    • Bolek IP
      To jest forma szantazu,Panie redaktorze co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr.Pan chce sklucic malzenstwo nawet jak by byla to prawda nie ma pan prawa kogos oczerniac trzeba bylo 5 lat temu zglosic do prokuratury ,a byl to wasz procurator niezalezny.Pani Kotecka POwinna pana I ta redakcje puscic w skarpetkach naruszyl pan jej dobra osobiste niezaleznie kogo jest zona.
      Dodaj odpowiedź 5 6
        Odpowiedzi: 0
      • antygnIDA IP
        To są metody tych którzy sami siebie nazywają "NARODEM WYBRANYM " - nie ustąpią póki nie ukrzyżują .
        Tyle że jak im Hitler dał się z krzyżem zmierzyć to wszczęli giewałt na cały świat . Nawet w tak tragicznych okolicznościach pokazali swoją podłość domagając się aby to ICH rany były tymi które należy szczególnie opłakiwać .
        Podłość , nie mają jak ukąsić to włażą komuś w rodzinę ....... Ziobro to tylko minister a jego żona to tylko statystyczny , przeciętny obywatel - ale kiedy na prezydenta Rzeczypospolitej startował Komorowski którego żona była i jest córką funkcjonariuszy zbrodniczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego to jakoś nikomu z tego żydowskiego szmatławca nie przeszkadzało . .... Schnepfa kiedy wysyłano na placówki dyplomatyczne też nikt z tego towarzystwa
        nie mierziło . Dziesiątki , setki takich przykładów można byłoby przytoczyć ale nie - dla tych największym zagrożeniem jest...... ż o n a  Z i o b r y
        Dodaj odpowiedź 11 14
          Odpowiedzi: 0
        • antygnIDA IP
          Gazety żydowskie a więc i ta kamuflująco zwana Wyborczą nie jest inna. Zatrudnione tam dziennikarskie krzyworyje przemielą wszystko aby nawet z najznakomitszego ziarna zrobić plewy .
          Aby przetrwać jako Polska a nie Polin, musimy w te ich tryby wrzucać wszystko co połamie im żmijowe zęby.
          Dodaj odpowiedź 11 16
            Odpowiedzi: 0
          • mdli-mnie-na-widok-tvp IP
            Treść została usunięta
            Dodaj odpowiedź 10 15
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także