Subotnik ZiemkiewiczaSyndrom Napoleona

Syndrom Napoleona

Sala sądowa
Sala sądowa / Źródło: PAP / Aleksander Koźmiński
Dodano 76
Uczestnicy konferencji na Uniwersytecie Śląskim, zatytułowanej „sędziowie a konstytucja” (zmyłka, zgodnie z zasadami konspiracji – faktyczny temat brzmiał „sędziowie a Kaczyński”) spektakularnie wypowiedzieli władzy wojnę.

Sędziowie na tej wojnie muszą polec, ale też, nie jest tajemnicą dla uważnego obserwatora, nie chodzi o to, by wygrali. Mają w walce z próbą przebudowy państwa, naruszającą interesy różnego rodzaju establishmentów, odegrać rolę „mięsa armatniego”. Na zasadzie – że pozwolę sobie sparafrazować sławny cytat z wojen napoleońskich – „wy zginiecie, ale armia przejdzie”. To znaczy – dostaniecie po głowach, ale osłabicie PiS i to zwiększy szanse na obalenie go w przyszłości.

Zarówno pierwsze (zamiary przywódców środowiska prawniczego) jak i drugie (nieuchronna przegrana) jasno wynika z przyjętej przez nadających ton konferencji – i zresztą trzymanej przez cały czas, od pierwszych sporów wokół Trybunału Konstytucyjnego – linii. „Ani kroku w tył!” Żadnej zmiany. Żadnych reform. Twierdzą nam będzie każdy gabinet i każdy paragrafik, w każdej sprawie położymy się rejtanem, będziemy wniebogłosy krzyczeć o faszyzmie, lamentować, że zabijana jest demokracja i wszystko co zdołano osiągnąć po rozbiorach tudzież lać ślozy w mankiet timmermansom i verhofstadom.

Pan profesor Safian wyłożył, wcześniej zaprezentowaną już w artykułach prasowych, koncepcję „rozproszonej kontroli konstytucji”, polegającą na tym, żeby każdy orzekający sędzie dowolnie sobie wybierał artykuły i paragrafy, które uznaje, uchylając te, które uzna – w domyśle, autorytety powiedzą mu, żeby uznał – za „pisowskie”. Jest przecież oczywiste, że takiej rozpierduchy żaden kraj i żaden rząd nie zniesie i musiałoby się to skończyć totalną pacyfikacją sądów, z pełnym przyzwoleniem znękanej sędziowską samowolą opinii publicznej. I nie wątpię, że podżegający sędziów do, de facto, wypowiedzenia posłuszeństwa państwu, władzom i ustawom, doskonale to wiedzą. Podżegają w imię zasady, skądinąd pięknie wpisanej w Polską historię – mury muszą się walić, krew się musi lać, świat musi widzieć, że walczymy. Jak szeregowi prawnicy będą ofiarnie walczyć i ginąć, to paru liderów środowiska zbierze standing ovation już nie tylko w Katowicach, ale i na forum międzynarodowym. A kto wie, może nawet, dla okazania, jak bardzo popiera walkę polskich prawników z narodowo-katolickim reżimem, Europa obdaruje profesorów i prezesów męczenników jakimiś eurofuchami?

Ktoś powie może, że prawnicy bronią spraw ważnych, równowagi między władzami, i nie można sprowadzać wszystkiego tylko do starań tych najlepiej ustawionych o zachowanie kastowych przywilejów (choć że to istotny wątek, nikt chyba nie zaprzeczy). Może i tak. Ale wraz z nimi, równie zawzięcie, a bodaj czy nie bardziej, bronią też swojej bezkarności nawet w tak ewidentnych sprawach, jak sklepowa kradzież czy przestępstwa drogowe, stoją murem za bezkarnością tego rodzaju kolegów, jak ten, co orzekał na bani i wsadził zupełnie niewinnego człowieka na pół roku do więzienia, bo przypadkiem miał takie samo nazwisko, a imion rodziców, peseli i takich tam dupereli nie chciało się wysokiemu sądowi sprawdzić (taką dokładnie historię niczym ze „Szwejka”, przyniósł niedawno jeden z tabloidów). Bronią, mówiąc krótko, stanu rzeczy, który sprawia, że od wielu lat wszyscy Polacy uważają wymiar sprawiedliwości za bagno, bardak i jeden wielki przekręt – z dwoma tylko wyjątkami, tych, którzy sami go tworzą, i tych, którzy mieli w życiu szczęście nigdy się z nim jeszcze bliżej nie zetknąć.

Tymczasem wszystko to, co „nadzwyczajną kastę ludzi” kompromituje, podają liderzy prawniczej irredenty przeciwko PiS za dowód, iż władza prowadzi na środowisko sędziowskie nagonkę. Prowadzi czy nie prowadzi, kompromitujących środowisko faktów ani osób nie zmyśla. A przeważnie są one kompromitujące aż tak, że informować o nich czują się zmuszone także wiernie kibicujące profesorowi Safjanowi czy prezes Gersdorf „tefałeny”. W połączeniu z nieprzejednaną postawą prawniczych liderów daje to władzy pewność, że w walce z sędziami będzie miała opinię publiczną po swojej stronie.

Czemu zatem taki, a nie inny wybór tych, których na śląskiej konferencji widzieliśmy w prezydium? Być może z egoizmu – każda reforma, każdy kompromis z oczekiwaniem zmiany, nawet w dużym stopniu konserwujący obecny układ i wpływy, dla konkretnych liderów oznacza umniejszenie ich znaczenia. Ale osobiście wyjaśniałbym to inaczej – lojalnością owych liderów wobec swoistego, nieformalnego porozumienia „zjednoczonych establishmentów”, które walczą rozpaczliwie o to, żeby nadal było, jak było. Nazywając to „walką o demokrację”. Walczą na dodatek metodą Suworowa, taktyką „spalonej ziemi”. Im gorzej, tym lepiej. Rozpieprzyć wszystko w drebiezgi, i uparcie przekonywać, że to nie my, to PiS.

Sam wielokrotnie krytykowałem „awanturność” Jarosława Kaczyńskiego, ale w tym wypadku jest, muszę przyznać, podobnie jak ze sprawą poparcia dla Tuska – dobrze zanalizowaną w ostatnim numerze „Do Rzeczy” przez Piotra Semkę. PiS gotów był Tuska poprzeć – to on tego nie chciał i atakował rząd własnego kraju przy każdej okazji, bo sobie wykalkulował, że bardziej mu się opłaca być naturalnym (i bezpiecznym, bo z daleka) przywódcą „opozycji totalnej”, niż takie poparcie otrzymać. PiS w sprawie reformy sądownictwa okazał skłonność do daleko idących kompromisów. Ale PiS jest obecnie w podobnej sytuacji jak „korsykański uzurpator” po swych pierwszych sukcesach. Napoleon, skoro jakoś mi się dzisiaj na niego zebrało, nigdy nie wypowiedział żadnej z wojen, które jako cesarz prowadził – po prostu wszyscy inni chcieli go zniszczyć, i próbowali wciąż od nowa.

Podobnie jest ze „zjednoczonymi establishmentami”. W każdej sprawie, gdzie da się znaleźć zarzewie wojny, będą je rozdmuchiwać, bo nieważne, czy to edukacja, czy sądy, czy co innego – nie chodzi bynajmniej o to, by w edukacji, sądach czy czym innym było lepiej. Chodzi o to, by znienawidzonego „korsykańskiego (w tym wypadku – żoliborskiego) karła” dopaść. Jakkolwiek.

Pytanie, czy skazany na wojnę z tymi kolejnymi antypisowskimi przymierzami i koalicjami Kaczyński okaże się geniuszem na miarę Bonapartego (choć, pamiętajmy, i ten okazał się w końcu za cienki – „nec Herkules…”). Czy, na przykład, w wojnie o reformę sądownictwa uda się zniechęcić większość środowiska od nadstawiania głów w obronie prawniczych „królewiąt” – czy też PiS, jak to często mu się zdarza, pójdzie na starcie frontalne i nie da im na to szansy?

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ zma
 76
  • Krzychu IP
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Prawnik IP
      Trzeba zrozumiec, ze to bieg na dlugi dystans. Nie mozna tak od jednego strzalu wymienic sedziow bo kazde Panstwo ich potrzebuje. Zaczac trzeba od zmiany drogi do zawodu sedziego oraz od wymiany kadr w Krajowej Szkole Sadownictwa.
      Dodaj odpowiedź 26 0
        Odpowiedzi: 0
      • Amigos IP
        Panie Redaktorze, tekst z tabloidu jako źródło? Naprawdę? Boga się Pan nie boi?
        Dodaj odpowiedź 2 13
          Odpowiedzi: 0
        • Ślepy inaczej IP
          Wojsko Polskie reformowano poprzez wysłanie pod kapelusz wszystkich, którzy byli szkoleni przez Moskwę. Wielu (wszyscy?) najwyżsi rangą w polskim sądownictwie robili aplikacje za PRL -> vide ich wiek. Wtedy sędzia był ostoją systemu komunistycznego i nie mógł zrobić aplikacji bez pozytywnej opinii PZPR i bezpieki. W związku z tym, nie ma się co dziwić, że co rzucimy kamieniem, to trafimy na pociotka aparatczyków komunistycznych - partyjnych, wojskowych czy bezpieczniackich.
          Trzeba zrobić dekomunizację tak, jak to zrobiono w WP i wysłać ich w stan spoczynku.
          Dodaj odpowiedź 27 2
            Odpowiedzi: 0
          • lukas IP
            Uważam że pis musi, zreformować system prawny, to podstawa do rozwoju.Spójne ,jasne i logiczne prawo powinno zagościć w końcu w tym kraju, jak również dostępność do usług prawniczych, gdzie rynek zweryfikuje jakość a nie powiązania {czyli różnica między 4 a 5 na aplikacji
            Dodaj odpowiedź 26 2
              Odpowiedzi: 0
            • Termidator IP
              Dodaj odpowiedź 10 1
                Odpowiedzi: 0
              • Termidator IP
                Tak wygląda wymiar "sprawiedliwości" Panie Ziobro skończyć z nimi. Ma Pan za sobą większość Polaków.
                biznesmen-nowa-sol-nekanie,10,0,2274058
                biznesmen-nowa-sol-nekanie,10,0,2274058
                Dodaj odpowiedź 36 5
                  Odpowiedzi: 0
                • Grazia IP
                  Red. R. Ziemkiewicz poruszył ...mrowisko.
                  Dodaj odpowiedź 35 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • jurekw IP
                    Pan - tak jak większość komentatorów od 27 lat uparcie twierdzi, że wszystko musi być wyrazem jakiejś przemyślanej strategii. A może ci ludzie są po prostu głupi? Nie od dziś wiadomo, że prawnicza kasta jest dość hermetyczna. Więc nie działa prawo doboru naturalnego. No i mamy efekt w postaci degeneracji.
                    Dodaj odpowiedź 60 3
                      Odpowiedzi: 0
                    • miłośc ci wszystko wyPaczyła IP
                      Romusiowi (poniżej) oczka miłością do świetych byków i krów tak zarosły, iż nie widzi, że np. GW, postkomunistyczna Polityka, TVN24, Polsat czy portale Onetu i Wirtualnej Polski to bastiony rzeszy obrońców owego kultu . Ale Romciowi to za mało, on chciałby żeby wszystkie media i dziennikarze także z Ziemkiewiczem śpiewali na chwałę prześladowanych w swojej wyobraźni męczenników w togach. On nawet nie słyszał o setkach innych występków i niegodziwościach (oprócz przypadków kradzieży) popełnianych przez sprawiedliwców niezawisłych i niezależnych od nikogo prócz mamony. A wystarczyłoby choć trochę zmniejszyć swoje uwielbienie i poszperać w necie, gdzie można znaleźć strony zajmujące się wyłącznie różnego rodzaju przestępstwami i występkami wymiaru niesprawiedliwości.
                      Dodaj odpowiedź 56 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • Roman IP
                        Treść została usunięta
                        Dodaj odpowiedź 15 112
                          Odpowiedzi: 2
                        • Roman IP
                          Odniosę się tylko do sprawy reformy sądownictwa. Red.Ziemkiewicz podaje za fakt, że środowisko sędziowskie to bagno. Dowodem ma być kilka nagłośnionych ostatnio spraw. Ale jest to tylko zręczna manipulacja i red. Ziemkiewicz musi być tego świadomy. W Polsce rocznie dokonuje się ok. 150 000 kradzieży. Nie mam takich danych, ale możliwe że kilka kradzieży dokonanych przez sędziów statystycznie da bardzo niski współczynnik. Gdyby zrobić ranking to pewnie środowisko dziennikarskie i każde inne wypadłoby dużo gorzej. Nie bronię sędziów, ale nie dajmy się łatwo manipulować red. Ziemkiewiczowi.
                          Dodaj odpowiedź 10 89
                            Odpowiedzi: 2
                          • Dorota IP
                            Pana konsekwentny brak obiektywizmu zadziwia. Dlaczego nie odniesie się Pan do tego że w TK Przyłębska została wybrana bez poszanowania procedur. A to że magister Ziobro wstrzymuje zatrudnianie w sądach a to z kolei przyspieszyłoby orzekania. Wszystkie artykuły pisze Pan z poblazliwoscia osoby do swoim mniemaniu najmadrzejszej. A słowa kasta beneficjenci III RP, a może Pan siebie nazwie beneficjentem IV RP bo w III mógł Pan błyszczeć tylko w tvp republika?
                            Dodaj odpowiedź 9 85
                              Odpowiedzi: 3
                            • Obywatel IP
                              Świat Ziemkiewicza kręci się tak naprawdę wyłącznie wokół... Ziemkiewicza. Serio. Samo zachwyt graniczący z fetyszem sprawia, że ten redaktor stosują sprawdzoną wielokrotnie w przeszłości metodę stawiania nie tyle prawdziwych, co jedynie kontrowersyjnych i wyrazistych twierdzeń i sformułowań. Taka "oryginalność" względem logiki łechta ego pismaka, ale na dłuższą metę oznacza jedynie to, że Ziemkiewicz nie tyle połechta, co raczej wydyma sam siebie. Niegdyś bowiem ostry i całkiem merytoryczny publicysta, dziś jedynie żałosny reżimowy propagandzista.

                              Znamienne, że komentowanie dzisiejszych, nacechowanych pogardą dla logiki i wiedzy, propagandowych tekstów Ziemkiewicza, jest całkowicie bezsensowne. Próba merytorycznej polemiki wyłącznie połechtałaby ego tego narcyza. Lepiej olać, bo za sprawą skuteczności Kaczyńskiego, akt samo-wydymania Ziemkiewicza nastąpi, bez zbędnej dyskusji, niebawem. Zmieni się Polska i upodli człowiek.
                              Dodaj odpowiedź 11 90
                                Odpowiedzi: 2
                              • Mycha IP
                                A tak poza tym, to ciekawe dlaczego tyle wtop i obsuw sędziowskich dopiero od niedawna
                                powychodziło. Czyżby ich wcześniej nie było? I coś mi się zdaje, że wielu przekaziorowców
                                je kryło i równie wielu poinformowanych o tym nie mówiło. Układ zamknięty stanowili. Się
                                popierali, tym samym działającą wspólnie i w porozumieniu sitwą i kliką się stali. Ciekawe
                                jakie profity z tegoż nieujawniania otrzymywali i w ogóle dlaczego te decyzje podejmowali.
                                Środowisko sędziowskie z wysokimi pozycjami, zwane autorytetami, z rządzącymi obecnie
                                wojuje i status quo ante oczekuje. "Non tutti ma buona parte". Pozwalam sobie na takowe
                                zapożyczenie, które nawet tu pasuje, I identyczne powiedzenie dotyczy grupy, która z tych
                                buntów rezygnuje, się nie angażuje. Póki co Ziobro czuwa i pewnych zachowań nie daruje.
                                Dodaj odpowiedź 56 4
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także