Kwestia smaku

Rafał Ziemkiewicz
Rafał Ziemkiewicz / Źródło: PAP / Arek Markowicz
Dodano 176
Od świątecznego występu w TVN24 Jacka Fedorowicza i Mariana Opani (z niezbyt dopuszczaną do głosu Krystyną Koftą w tle) minęło już sporo czasu, a ja ciągle nie mogę się opędzić od refleksji nim wywołanych. Refleksji niewesołych, bo na temat przemijania, rozkładu, upadku – pewnie bardziej stosownych na początek listopada niż maja. Ale skoro w tym roku pogoda podobna…

Nie, nie, proszę Państwa. Nie chodzi mi wcale o starość. A już zwłaszcza nie zamierzam szydzić z tego strasznego dobiegu żywota, gdy człowiek staje się bezbronny wobec świata i jeśli zawczasu nie otoczył się obroną troskliwej i czułej rodziny, może zostać obrabowany bądź wykorzystany przez każdego, byle cwany chłystek zdolny mu wmówić, że jest jego wnuczkiem, sprzedać za potworne pieniądze badziewiaste garnki czy polisolokatę albo wprawić w przeświadczenie, że „kraj stacza się w przepaść”, a Kaczyński „celowo wyprowadza nas z Europy, żeby włączyć do Rosji”. Pewnie, że to straszne, gdy ludzie, których się kiedyś szanowało i chciałoby zapamiętać z ich wspaniałego dorobku zawodowego, nagrani medialną histerią i ze straszną nienawiścią plotą bezwstydnie, z namaszczeniem i na koturnach, jakieś nieludzkie kocopały, już nawet nie tyle cytując wstępniaki tefałenowsko-springerowskiego agit-propu, co tworząc ich sklerotyczne karykatury (nie przesadzam, nagranie chyba nadal jest dostępne w sieci). Ale to tylko przejaw czegoś jeszcze bardziej zasmucającego.

Myślę o rozkładzie i upadku szerszej formacji, który się w wygłoszonych przez Opanię i Fedorowicza schizotekstach przejawia. O rozkładzie jej języka pojęciowego.

Wybitny aktor powiada, że pozostał mu już tylko jeden autorytet – Andrzej Rzepliński. Wydaje mi się, że człowiek rozumiejący staroświeckie słowo przyzwoitość nigdy by czegoś podobnego powiedzieć nie mógł. Andrzej Rzepliński – autorytet? Kto?!

Pomińmy sprawy merytoryczne sporu pomiędzy nim i partią, do której zawsze było mu blisko, a ich politycznymi przeciwnikami. Pomińmy naginanie i łamanie konstytucji, uzasadnianie pokrętnie „wyższą koniecznością” jej obrony. Pomińmy też jego niezbyt przyjemny charakter, z którym nie każdy się zetknął – bo to, że ktoś jest nadęty, uczulony na punkcie swej wielkości i zadufany w sobie nie dyskwalifikuje przecież do pełnienia funkcji publicznych.

Ale przecież Rzepliński to człowiek, który „wyhodował” sobie sto kilkadziesiąt tysięcy złotych dodatku do i tak niewąskiej odprawy kombinując na „niewykorzystywanym” urlopie. Korzystając z faktu, że obowiązki sędziowskie – nie mam nic przeciwko temu, że suto opłacane, tak być powinno – nie były absorbujące, po prostu nie wpisywał do oficjalnych papierów czasu, który przeznaczał na wypoczynek, jako czasu wolnego. I tak sobie przez kadencję uzbierał „niewykorzystanych urlopów” za wspomnianą sumkę.

Mniejsza, że było to sprzeczne z prawem – przepisy nakazują, iż pracownikowi nie wolno gromadzić niewykorzystanego urlopu, i że odpowiedzialny za dopilnowanie, by do takich kombinacji nie dochodziło, jest kierownik jednostki – którym wobec siebie był sam Rzepliński. Naruszenie tej rangi przepisów nie jest zapewne wielkim przestępstwem, wykroczeniem jedynie.

Ale przecież nie chodzi o to, tylko o to, że piastując wysoką godność, korzystając – jak widać po słowach pana Opani – z autorytetu swej profesury, urzędu, swej społecznej pozycji, pan Rzepliński nie widział nic niestosownego, żeby tak kombinować. No bo „szkoda tych paru tysiączków”, jak to ujął był Nikodem Dyzma, nasz kulturowy archetyp pazernego, sprytnego i pozbawionego poczucia przyzwoitości chama.

Jeśli taki pazerny cwaniaczek może być dla kogoś autorytetem – to znaczy, że i ten ktoś, i ludzie, wśród których żyje, nie wiedzą, co oznacza słowo przyzwoitość. Fakt, że pan Rzepliński pod tym względem się wcale w swoim środowisku nie wyróżniał, jest moim zdaniem dowodem, że całe ono jest przegniłe, zdegenerowane i do reszty cwaniackie.

Czcigodni w teorii członkowie Trybunału Konstytucyjnego kombinują (bo i podwładni Rzeplińskiego „optymalizowali” sobie tym samym sposobem odprawy) na ekwiwalentach urlopowych. Wiceprezes sądu rejonowego w Żyrardowie widząc, że starsza pani przed nim omyłkowo zostawiła na ladzie pięćdziesięciozłotówkę, ukradkiem chowa banknot do kieszeni i udaje, że nic nie widział – i gdy okazuje się, że zarejestrowały to sklepowe kamery, bynajmniej nie jest za to w swoim środowisku otoczony ostracyzmem. Niby dlaczego? A czy są otaczani ostracyzmem sędziowie przyłapywani na kradzieżach sklepowych, na bezczelnych kłamstwach? A czy kogoś to uderzyło, że rzecznik osławionej Krajowej Rady Sądownictwa, będąc posiadaczem ponad 20 cennych nieruchomości (osobne pytanie jak zdobytych) handryczy się z własną córką, żądając od niej, skoro osiągnęła dorosłość, zwrotu 20.000 (słownie – dwudziestu tysięcy) złotych alimentów, które był na jej wychowanie wypłacał, jak teraz uznał, w zbyt wysokim wymiarze?

Nie chcę się pastwić akurat szczególnie nad stanem sędziowskim. To przypadek, że znalazł się na politycznej linii frontu, więc akurat trafiają do mediów fakty kompromitujące szczególnie te grupę zawodową. Ale czyż jest jakakolwiek etyka w naukowcach, tolerujących plagiaty? Udających, że nie wiedzą, jak studenci przynoszą im prace, których na pewno nie byli w stanie napisać sami – no bo po co sobie psuć statystyki produkcji magistrów i doktorantów, z których się jest rozliczanym? W dziennikarzach, szefach mediów i moralistach, sprzedających się jak zwykłe prostytutki układom gwarantującym – do pewnego czasu – „ustawienie” siebie i bliskich?

Tylko w stanie moralnego rozkładu, w jakim znalazła się zdeprawowana przez Michnika inteligencja – czy raczej postinteligencja – III RP może nie być otaczany powszechnym potępieniem taki alimenciarz, jak Kijowski. Ba, nie tylko nie jest otoczony pogardą, ale stawiany, podobnie jak cwaniaczek Rzepliński, na moralnych piedestałach. Ba, mało alimenciarza, jest jeszcze przy nim i alfons, który ma proces za czerpanie zysków z wysyłania kobiet do burdeli!

Nic się nie liczy, nie ma żadnej przyzwoitości.

Jesteś z nami – jesteś godny szacunku. Dlaczego jesteś go godny? Inni godni szacunku za to ręczą. Oszust za cwaniaka, dziwka za alimenciarza, złodziejaszek za pasera, wszyscy sobie nawzajem wystawiają świadectwo nobliwości. Kapuś kapusiowi – to najczęściej. O, popatrzcie choćby na tego „profesora”, który nie zrobił nawet doktoratu, nie ma żadnego naukowego dorobku, wszystko w życiu zawdzięcza politycznym, partyjnym nominacjom (tak, to o panu, magistrze Stępień!), ale nie ma tej odrobiny przyzwoitości, by nie protestować przeciwko bezustannemu przypisywaniu mu tytułu, do którego nie ma prawa – tak, jak podobno Radosław Sikorski miał skromnie nie protestować przeciwko braniu go za potomka generała Sikorskiego; tylko że na angielskiej uczelni ujawnienie fałszu skończyło się utratą twarzy, a w obozie III RP nikt już nawet nie wie, co to jest.

Pluj na PiS – będziesz ogłaszany autorytetem. Miej czelność stawiać się naszej sitwie – będziemy cię pomawiać, obsypywać obelgami i potępiać z cokołów arbitrów elegancji i moralności, które między siebie rozdzieliliśmy, tak jak szabrownicy dzielili się z łupami, wzgardzonymi przez armię czerwoną w zdemolowanych dworach. Herszt bandy rozbezczelnionych parweniuszy, który nigdy nie odciął się od brata – stalinowskiego mordercy, śmie orzekać z medialnych wyżyn komu się podaje, a komu nie podaje ręki, a chytra baba, która latami kryła bandycki proceder rozkradania kamienic i „czyszczenia” ich z lokatorów, pytana o to każe się dziennikarce „spalić ze wstydu”.

„Elity”. Salon. Jakieś straszne, postkomunistyczne saturnalia, burdel, w którym ladacznice poprzebierały się za markizy, a alfonsi za kaznodziejów.

„Inteligencjo, bądź!” – śpiewał Wojciech Młynarski. Nie posłuchała. Zeświniła, sprostytuowała i usprawiedliwiła to wszystko poczuciem zagrożenia ze strony „hołoty”, owego miłoszowskiego „człowieka prostego”, którego pomiot peerelowskiego społecznego awansu darzy z natury żywiołową nienawiścią i pogardą, przetworzoną w nienawiść do „pisowców”. Co nie przeszkadza oczywiście, że od czasu do czasu jakiś kabotyn nie zdający sobie już nawet sprawy z rozmiarów swego błazeństwa westchnie cichutko o „herbertowskiej kwestii smaku” i ku podziwowi podobnych sobie rzuci w zadumie – ach, poza naszym gronem to już nie ma prawdziwych autorytetów, prawdziwych inteligentów i ludzi czcigodnych… No, może jeszcze profesor Rzepliński…

Jak to zwykł mawiać pan hrabia z „Operetki” Gombrowicza: „rzyg, rzyg, rzyg!”

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy
 176
  • Piotrek IP
    Genialne spostrzeżenia -  przypomina mi się jak pan Rymkiewicz kilka lat temu pisał o pęknięciu Polski i że to się już nie zrośnie. Święta racja. Co z tą Polską będzie dalej? Musi to dojść do jakiegoś przesilenia i jedna opcja zdecydowanie pokona drugą. Albo Uczciwi i Prawi ludzie zrobią porządek w tym kraju albo ta banda zniszczy Polskę. Coraz bardziej wydaje mi się, że jak Izraelici ( zniewoleni na duszy) musieli 40 lat błąkać się po pustyni, żeby naród się" przetrawił" tak i my obecnie przechodzimy podobnie tylko że nie jesteśmy na pustyni poza zasięgiem wpływów "Egiptu" a wręcz przeciwnie jesteśmy poddani ogromnemu ciśnieniu UE, mediów, lobby, różnych manipulatorów ( jak np Soros) i za tym idą ogromne pieniądze - na to by nas zniewolić do reszty.
    Nadzieja tylko w Bogu i NMP Królowej Polski. Jak to mówił prymas Hlond " zwycięstwo - jeśli przyjdzie to przez Różaniec"
    Dodaj odpowiedź 19 1
      Odpowiedzi: 0
    • Roberts IP
      Jak zwykle mówi Pan (pisze) i myśli jak mniemam w sposób identyczny jak chyba większość rozumnych Polaków! Ale to jest niestety głos wołającego na puszczy! Nie mogę wyjść z podziwu jak to możliwe, że po tych wszystkich kompromitacjach, aferach, oszustwach i niegodziwościach jakich jesteśmy świadkami ze strony PO i PSL są jeszcze ludzie (i to podobno, o zgrozo 30%!!!) którzy chcą jeszcze głosować na tych złodziei i cwaniaczków!!! To tak jakby złodziej okradł mi mieszkanie a ja popierał jego kandydaturę do rady osiedla! KOMPROMITACJA!!! A jeśli chodzi o aktorów - nie dziwmy się tym kompromitującym wypowiedziom wszak to zwykli zjadacze chleba nie grzeszący nadmierną inteligencją! To, ze są znani a czasami i utalentowani nie sprawia automatycznie, ze są mądrzy, obiektywni i nie koniunkturalni!
      Dodaj odpowiedź 32 1
        Odpowiedzi: 0
      • Łukasz IP
        Panie Redatktorze, cenię Pana dorobek, lubię i czytam jednak oczekuje od pana jako publicysty rzetelnosci, skoro podejmuje sie Pan juz zadania opisu i objasniania rzeczywistosci czytelnikom. Opania powiedział o Rzeplińskim "bohater" a nie "autorytet" - różnica jak dla mnie ogromna. Coraz częściej muszę u źródła sprawdzać przetaczanie przez Pana artykuly czy wywiady. To nie przystoi na tym poziomie publicystyki na jakim Pan jest (a może już tylko bywa?). A rozmowa rzeczywiście nic nie wnosząca, przykro patrzeć na ludzi których się ceni a którzy tak bardzo bredzą i kompromitują się. Aha i żeby nie było - w tvp inni robią to samo.
        Dodaj odpowiedź 7 20
          Odpowiedzi: 1
        • Roman Kowalski IP
          Typowo religijne bredzenie , odmawiające posiadania własnego zdania i oceny rzeczywistości . Przekonanie o własnej nieomylności , wpojonej przez religijne wychowanie (apologia wymordowania co najmniej 50-ciu milionów ludzi ) daje takie ,,sobotnie ględzenie" . Po wysłuchaniu kazania K(l)ępy i Rydzyka (chyba jego ojca) będzie jeszcze bardziej ,,Miłosny " (ziejący miłością). A wydawałoby się , że inteligent (ten o ,którym śpiewał PAN Wojciech Młynarski ).
          Dodaj odpowiedź 1 45
            Odpowiedzi: 0
          • Polaq IP
            Jacek FeTorowicz chyba. Kiedyś z wdziękiem namawiał by kochać syrenki i w duecie z ciągle przyzwoitym Piotrem Szczepanikiem instruował jak rozmawiać z kobietą o uczuciu miłości. Po 89 niestety namawiał na PPP oraz OFE i tym samym stracił szacunek i dobre imię. Szkoda bo i Jonasz Kofta za życia był przyzwoity a jego żona coś pomyliła.
            Dodaj odpowiedź 39 2
              Odpowiedzi: 0
            • Jednak zasmucony IP
              Krytykować można. Każdego i zawsze. Ale ten język..... I określenia ludzi.... Oczywiście nią ma tu nic z mowy nienawiści. Sama chrześcijańska miłość bliźniego....
              Dodaj odpowiedź 14 73
                Odpowiedzi: 0
              • tubiornottubi IP
                Pana pióro Panie Rafale wystarcza by komuchy zawyły z zawiści że nie mają dziennikarzy z takim talentem Prawda boli postkomuniści
                Dodaj odpowiedź 96 13
                  Odpowiedzi: 0
                • Oczywistaoczywistosc IP
                  Wszystko o sedziach pieknie i zgrabnie, tylko po co bylo mieszac do tego Opanie i Fedorowicza. Przeciez obaj mogli o tym wszystkim - urlopach naciaganych i znikajacych z lady piecdziesiatkach - nie slyszec? Nie wsadzaj za wielu jaj do jednego koszyka, bo ci sie stluka wszystkie...
                  Dodaj odpowiedź 14 67
                    Odpowiedzi: 0
                  • absmak IP
                    Pan Redaktor Ziemkiewicz jak zawsze celnie, w dziesiątkę.
                    Tylko to publiczne promowanie i podniecanie się wódkami na myszach (burbony etc.), i alkoholami w ogóle, mógłby sobie odpuścić - kwestia smaku...
                    Zamiast tego troche sportu i świeżego powietrza; nie żeby od razu maratony, bo można polec (znam prześmiewczą opinię p. RAZ nt. niedzielnych maratończyków), ale pływanie, rower, jogging, jakieś gry zespołowe; powolutku; i regularnie.
                    Jeśli Pan Redaktor wypija przez wieczór/tydzień/dwa tygodnie? to, co na załączonym obrazku niżej, to jest na dobrej drodze pozbawienia nas trwale za jakiś czas przyjemności czytania jego felietonów/książek, czy słuchania opinii etc.
                    Tak to się niewinnie zaczyna, a kropla (wódki) drąży najbardziej mężne, prześmiewcze, niezależne umysły i głowy... Szkoda żony i córek.
                    Znam niestety te klimaty.
                    "Mam powody powstrzymywać się od wody.
                    Od wody mnie w brzuchu kole: pijam tylko alkohole..."
                    https://www.instagram.com/p/BTgtGPMDYR4/
                    Dodaj odpowiedź 12 52
                      Odpowiedzi: 0
                    • tubiornottubi IP
                      Panie Rafale i na tym powinniśmy poprzestać nic ująć nic dodać Ten Pana tekst powinien być wypisany dużymi literami jak te 21 postulatów Solidarności Cała prawda o tych marnych "nadczłowiekach" na ich miejscu zaszył bym się w norze
                      Dodaj odpowiedź 71 11
                        Odpowiedzi: 0
                      • kalba IP
                        Ziemkiewicz, jak zwykle, nie zauważył, że to Żydzi. Od początku do końca, antypolscy Żydzi. A taki niby spostrzegawczy.
                        Dodaj odpowiedź 17 42
                          Odpowiedzi: 2
                        • Adam K. IP
                          Do Andrzeja K z godz. 18.51:
                          Zarzygaj się, jak masz ochotę.
                          Chyba nie rozumiesz, o co chodziło Ziemkiewiczowi.
                          Fedorowicza i Opani pewnie też nie szanujesz.
                          Tej niewielkiej ocalałej inteligencji.
                          Dodaj odpowiedź 5 37
                            Odpowiedzi: 0
                          • Praga IP
                            Amen!
                            Dodaj odpowiedź 20 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • marian IP
                              Gratuluję Panie Ziemkiewicz, jak przystało na inteligenta walnął pan łopatą przez łeb, czym połechtał spragnioną taniej krytyki gawiedź i przy okazji wykopał jeszcze większy rów. Nie jest pan oryginalny, bo przed panem Bartoszewski mówił "warto być przyzwoitym" To hasło dotyczyło wszystkich, dziennikarzy także. Może od siebie należało by zacząć? I żeby nie było, jestem za PIS ale to nie znaczy, że jestem ślepy a przywary, które pan opisał dotyczą całego społeczeństwa. Przypisywanie ich tylko jednej stronie politycznego sporu jest po prostu głupie. Wniosek jest jeden, bajki umiesz pisać ale Krasicki to pan nie jesteś.
                              Dodaj odpowiedź 44 101
                                Odpowiedzi: 2
                              • bostońska herbatka IP
                                W punkt, panie Rafale.
                                Ale KAŻDA władza absolutna korumpuje absolutnie. Prędzej czy później. A PiS pragnie tej władzy (samorządy to nie tylko hgw!) coraz bardziej. Jak każda partia dyktatorska (innych w Polsce za sprawąordynacji nie ma!).
                                Nie taka ordynacja. I już od dawna nie taka Konstytucja!
                                Dodaj odpowiedź 39 10
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także