Subotnik ZiemkiewiczaScheiss-sturm und drang periode

Scheiss-sturm und drang periode

Rafał Ziemkiewicz
Rafał Ziemkiewicz / Źródło: PAP / Arek Markowicz
Dodano 115
Jeśli dobrze liczę, to niedawna nominacja Andrzeja Zielonackiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wyznaczyła ten moment, w którym PiS uzyskałby większość w Trybunale w sposób, że tak to ujmę, naturalny.

To znaczy: gdyby u zarania swych rządów zamiast uznać uchwałę poprzedniego Sejmu powołującą pięciu sędziów, w tym dwóch „na zapas”, za nieważną nie w całości, a tylko w części dotyczącej tych dwóch, względnie gdyby prezydent wybił się wtedy na samodzielność i zamiast przyjmować ślubowania po nocy zaczekał na orzeczenie TK, które jak dziś wiemy szło w tym właśnie kierunku – to Trybunał właśnie teraz zostałby ostatecznie przejęty. Oczywiście, teoretycznie, bo przecież po drodze była zmiana przewodniczącego, a PiS miałby i tak wielkie możliwości wywierania na sędziów nacisku (choćby poprzez zmianę ustawy), który skuteczniejsze by był, gdyby prowadzić w tej kwestii polityczną grę, a nie walić cepem.

Proszę, popatrzmy z dzisiejszego punktu widzenia na tych kilkanaście minionych miesięcy i zapytajmy siebie samych: więc po co to było? Co PiS waląc owym cepem „konwalidacji” uzyskał? Moim zdaniem tylko jedno – podciął na starcie prezydentury skrzydła Andrzejowi Dudzie, któremu to nocne ślubowanie i w ogóle ukazana wobec partii rządzącej uległość zamknęła drogę do poszerzania swego elektoratu. Czy przypominacie sobie Państwo jakąkolwiek ważną, reformatorską ustawę, którą przez tych kilkanaście miesięcy PiS musiał wprowadzić w życie, a pełniący funkcję „trzeciej izby parlamentu” TK z większością sędziów z PO-PSL by mu w tym przeszkodził? Coś takiego, co nie mogło czekać, aż i ta „trzecia izba” naturalną rzeczy koleją przejdzie pod wpływ obozu rządzącego?

Ja naprawdę niczego takiego sobie przypomnieć nie mogę. Więc nie sposób nie przyznać, że ten cały dym, spowijający pierwsze dwa lata „dobrej zmiany’ był zupełnie na przysłowiowy rybi ogon. Awantura z udziałem Komisji Weneckiej i Europejskiej, nagonka liberalnej prasy światowej na nasz kraj, pielgrzymki neotargowiczan do zachodnich stolic po sankcje, a co dużo gorsze – kompletne złachanie w oczach społeczeństwa jednego z ostatnich instytucjonalnych autorytetów i pokazanie wszem i wobec, że prawo to tylko widzimisię aktualnie dominujących polityków, wszystko to było ceną zapłaconą przez Polskę wyłącznie za leninowskie „kto kogo”.

Kontynuując nasz myślowy eksperyment – gdyby się stało tak, jak powinno, to znaczy PiS wybrałby ponownie dwóch sędziów, do którym miał prawo parlament tej kadencji, pozostawiając trzech z poprzedniej, to jak wpłynęłoby to na zachowanie „totalnej opozycji”?

Jestem więcej niż pewien, że wcale. Tak samo próbowałaby ona obalić rząd na ulicy, tak samo utworzyłaby KOD, tak samo starałaby się inspirować wszelkie możliwe ataki na Polskę z zewnątrz i z tą samą histeryczną narracją, że PiS „rozmontowuje państwo prawa”, „wyprowadza nas z Europy” etc. organizowałaby kolejne kongresy różnych korporacji zawodowych, usiłując je rzucić na barykady przeciwko władzy.

Nie ulega to wątpliwości, bo przecież cały ten cyrk zaczęli totalni zanim w ogóle temat Trybunału się pojawił. Dyskurs opozycji totalnej ze wszystkimi jego elementami został zbudowany w pierwszych tygodniach nowej prezydentury, i wtedy już pojawiły się zapowiedzi „milionów na ulicach”, stawiania pisowców przed sądami trybunałami, usuwania ze stanowisk i tak dalej. Mało kto pamięta, że w dniu, kiedy Sejm wyskoczył nieoczekiwanie z uchwałą „konwalidującą” Trybunał, posłowie PO i Nowoczesnej przyszli z flagami unijnymi i na zdjęciach widać te flagi, ustawione przy każdym z siedzących; dopiero potem biegiem przynoszono im do wymachiwania egzemplarze konstytucji. Draka była już przyszykowana, tylko miała to być draka o to, że z holu KPRM zniknęły – już nawet nie pamiętam, naprawdę, czy był to jeszcze jeden z masowo produkowanych przez antypisowskie media fejków – unijne chorągwie.

To, że „opozycja totalna” będzie krzyczeć, tupać, bluzgać, pluć i tak dalej, jak to przez cały czas od przegranych wyborów czyni, było przesądzone od pierwszych dni nowej władzy. W gruncie rzeczy nie był to żaden świadomy wybór, tylko totalniacki instynkt ludzi pomagdalenkowej elity, ten sam, który ogarnął salony w 1990 na wieść o tym, że Wałęsa nie pozwala się grupie Geremka usunąć na margines polityki, tylko zamierza zostać prezydentem i, o zgrozo, ma poparcie wyborców. Jak to – nie będziemy rządzić? MY nie będziemy rządzić?! Nie nasz prezydent, nie nasz premier, wszelkie władze – bez naszych ludzi, naszej akceptacji, poza naszą kontrolą? „Nie – i chuj!”, jak głosił najcelniejszy z transparentów niesionych przez KOD-owskich manifestantów.

Oczywiście, gdyby nie takie a nie inne załatwienie sprawy z TK opozycja byłaby dużo słabsza, choćby dlatego, że nie udałoby się jej wpuścić w nagonkę na Polskę organów unijnych (a może znalazłyby się inne preteksty do debat w europarlamencie i straszenia „ochroną praworządności”?). Z jakiegoś jednak powodu „komendant” tego nie chciał. Nie umiem znaleźć wyjaśnienia innego, niż po prostu to, że „komendant” nie chce wygrywać zręcznymi operacjami, choć są przykłady, że umiałby, nie chce politycznego wroga wymanewrować, tylko zawsze marzy o tym, by przejechać po nim jak husarska szarża i jeszcze leżącemu napluć w baniak.

Czy jedno przemówienie w Przysusze jest wystarczającym powodem by uwierzyć, że nagle od swego zwyczaju odstąpi i zacznie niepisowskich Polaków pozyskiwać, a nie ich pouczać, często-gęsto podnosząc głos? Wydaje mi się to równie wiarygodne, jak złożona po raz kolejny (fakt, że na wyższym szczeblu) obietnica przywrócenia artystom prawa do odliczania kosztów uzyskania, na poziomie wywalczonym dla nich kiedyś przez Stefana Żeromskiego. Jakiś czas PiS wytrzyma, a potem prezesowi puszczą nerwy i znów pojedzie po bandzie. Albo nerwy mu wcale nie puszczą, tylko skalkuluje, że bardziej od spokoju opłaca się, mówiąc metaforą Ostachowicza, kopać w klatkę, żeby peowskie małpy nie przestawały po niej skakać, wrzeszczeć i straszyć tym wyborców.

Zmianę strategii PiS na „pieniądze i spokój” przynajmniej można sobie wyobrazić. Zmiany po stronie „opozycji totalnej” – w żaden sposób. Tu już zapiekłość i histeria, w połączeniu ze strachem liderów i działaczy o własne umoczone w patologiach i aferach tyłki zaszły zbyt daleko. Przedwczoraj była przepychanka w Radomiu, rozdęta przez tefałeny do rozmiarów czegoś w rodzaju „nocy kryształowej”, tylko na trochę większą niż u Hitlera skalę, wczoraj wyssane z palca oplucie muzułmanki, dziś męczeński brak zaproszenia na spotkanie z Trumpem (tu akurat doskonale ambasadę USA rozumiem – po co sprowadzać na spotkanie z prezydentem ludzi, gotowych nagle zacząć blokować mównicę, machać kartonami, latać z komórką, śpiewać i korzystając z wywołanego zamieszania szperać innym gościom w torbach i kieszeniach). Pojutrze będzie skandaliczne, haniebne i hitlerowskie podnoszenie przez policję uwalonego na Krakowskim Przedmieściu Wałęsy. Jutro nie wiem jeszcze co, ale na pewno coś równie ważkiego. Gównoburza, bo nie sposób tego inaczej ująć, stała się naszą polską codziennością. I będzie tak, dopóki PO i jej przebudówki, które stały się po przegranych wyborach polityczną substancją gnilną, zatruwającą toksynami całą debatę publiczną i Polskę jako taką, nie zostaną przez organizm demokracji ostatecznie wyimmunizowane i usunięte. 

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy
 115
  • CSMEE IP
    Przyczepilo sie g. do okretu, okret wyplynal na pelne morze, tam g. spotkalo inne g. z ktorymi krzycze "plyniemy!"
    Baja Bongo RAZ. Jestes kurduplem.
    Dodaj odpowiedź 3 22
      Odpowiedzi: 0
    • Andrzej Dópa IP
      Wraca sobie człowiek po półrocznej wyprawie do łacińskiego Nowego Świata, zdobywszy tam kilka kilkutysięczników, w tym najwyższy szczyt obu Ameryk, a tu wszystko po staremu. Szanowny Ziemkiewicz przebiera w miejscu nogami deklarując, że woli trzymać z Sektą niż z Mafią /nota bene nic w tym dziwnego, skoro przy korycie reżymowej telewizji rodziny Kraśków, Lisów i Kretów zastąpiły rodziny Karnowskich, Pereirów, Wildsteinów i Ziemkiewiczów właśnie/. Ale żeby to robił z finezją! Tymczasem wychodzi w niego chłoporobotnik, który słyszy, że dzwoni ale nie wie w którym kościele. Może Szanowny Ziemkiewicz wskaże, w którym miejscu Dobrej Księgi jest napisane 'żeby nie nalewać nowego wina do starych bukłaków, bo skwaśnieje'? Coś bowiem jestem przekonany, że w cytowaniu Biblii jest tak samo wierny jak w małżeństwie ;-)
      Dodaj odpowiedź 8 50
        Odpowiedzi: 1
      • Obserwator z barykady IP
        Tzn tak: sedno tej sprawy jest takie, ze bez Trybunalu nie bylo by Kodu, bez Kodu nie byloby maif, bez manif nie byloby Komisji UE na karku. Moim zdaniem, nie byloby paliwa dla gownoburz jak redaktor pisze. A tak prezes nalal opozycji pelny bak i  moga szalec.
        Nie byloby w tym nic takiego, gdyby nie to ze to sie odbije w koncu czkawka. Cos trzeba bedzie w tej unii zalatwic i wtedy powiedza, a wypad. Za trybunal, za uchodzcow za smianie sie z nas. Strata bardzo duzego kapitalu politycznego w przyszlosci.
        A i przez przypadek narysowal Pan portert psychologiczny naczelnika:"„komendant” nie chce wygrywać zręcznymi operacjami, choć są przykłady, że umiałby, nie chce politycznego wroga wymanewrować, tylko zawsze marzy o tym, by przejechać po nim jak husarska szarża i jeszcze leżącemu napluć w baniak"
        Baniak mowi wiele. A moze wszystko.
        Dodaj odpowiedź 6 34
          Odpowiedzi: 1
        • jan mak IP
          "Jeśli dobrze liczę, to ..."

          Niedobrze Pan liczy:
          9-3 = 6
          6+3= 9 

          Czyli stosunek byłby teraz 9:6 dla PO. A jeszcze nie zrezygnowałby sędzia Wróbel. Byłoby więc 10:5 dla PO.

          (Przepraszam za powtarzanie się, ale ten błąd jest wyjątkowo kuriozalny i wypadałoby aby RAZ jakoś na to zareagował; zob. http://tomek-laskus.salon24.pl/790228,racjonalizm-walki-o-tk-polemika-z-raz-em )
          Dodaj odpowiedź 26 4
            Odpowiedzi: 2
          • stop chamstwu IP
            Stop chamskim kometarzom
            Miłego dnia
            Dodaj odpowiedź 14 11
              Odpowiedzi: 1
            • dziadekadek IP
              Ziemkiewicz, podobnie jak Warzecha, cały czas "okrakiem na barykadzie", panowie nie bolą was j..a,?
              Dodaj odpowiedź 33 35
                Odpowiedzi: 1
              • Emigrant IP
                Panie Ziemkiewicz - w wielu miastach Polski demonstrowali ratownicy medyczni domagajac sie godziwej zaplaty za prace. W wolnej i demokratycznej Polsce traktowani sa jak niewolnicy.
                Niech Pan cos o tym napisze.
                Oni nie moga strajkowac bo sie ich oskarzy o spowodowanie zagrozenia zycia pacjentow.
                A jak sie zwolnia z pracy i wyemigruja to pewnie Pan albo inny dziennikarz napisze ze nie sa patriotami.
                Dodaj odpowiedź 18 45
                  Odpowiedzi: 1
                • BARAN IP
                  PRZYSLOWIE MOWI PANIE RAFALE - NIE MA TEGO ZŁEGO CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO. TAK WIĘC pIs MOŻE POGMATWAŁO SOBIE SPRAWY NA POCZĄTEK ALE TERAZ BEDZIE MIAL 'JASNA DROGĘ' BO TO POZWOLIŁO UJAWNIĆ WSZELKIE 'CIEMNE MOCE' NIE TYLKO W OPOZYCJI I ICH SKOMPROMITOWAĆ. a jeśli mowa o ustawie która TK mogłoby zablokować to wspomnę tylko "500 +" albo te w sprawie zabezpieczenia terrorystycznego, szkolnictwa... Jeśli dobrze poszuka pan w pamięci to jeszcze wyjdą inne ustawy które TK mógłby opóźnić i na pewno by to zrobił. W wyniku jak to pan nazwał 'walenia cepem' TK i opozycja zajela sie obrona barykad ustawionych przed TK siedziba i mogla sie przekonac jaka opinie ma społeczeństwo o ich działaniach.
                  Dodaj odpowiedź 68 5
                    Odpowiedzi: 1
                  • Kaczyński mierzy czas.. IP
                    jeden z lepszych artykułów
                    niemniej według mnie P. Kaczyński w tym wszystkim (jak chociażby ta sprawa z TK) miał kilka celów (bo jednocześnie da się je osiągnąć)
                    - wspomniana marginalizacja (oraz bicz prawny czyli TS) p. dudy (w sumie to nie boleję nad zdeptaniem urzędu prezydenckiego - coś z tym trzeba zrobić - albo marginalizacja kompletna albo wzmocnienie znaczne, to co mamy jest marne )
                    - pokazanie że mogę a wy nic nie możecie (ale to się odnosi do wszystkiego w wykonaniu PiS, z jednej strony pokaz siły a z drugiej to taka dziecinada. Ale patrząc inaczej - czy mając wszystkie karty w ręku opłaca się "oszukiwać" i czasem odpuścić?)
                    - dla mnie jak sądzę najważniejsza kwestia - polexit. Nie sądzę że to jest przygotowane w planach do wdrożenia na pewno ale jak każdy dobry polityk powinien przewidywać: trzeba mieć pole manewru.

                    a) testowanie EU na ile można sobie pozwolić a w zasadzie przy okazji oswajanie EU z "wybrykami" Polski. Dzięki temu można więcej wolności dla ruchów wewnętrznych uzyskać nie wychodząc z EU
                    b) testowanie polskiego społeczeństwa a w zasadzie przyzwyczajanie do myśli że EU wcale taka dobra nie jest.

                    Czemu to służy? Mieć władzę będąc w EU i nie stracić jej wychodząc z EU (czy w sposób zamierzony czy nie).

                    ***
                    wszystko pięknie i fajnie ale:
                    MAM TYLKO JEDNO ALE

                    Puszczenie "kuli śnieguli" (bo to teraz mamy) jest odwracalne do pewnego momentu
                    - można ją zatrzymać (choć czas jest malutki)
                    -można zmienić jej bieg (choć czas jest tylko trochę większy od poprzedniego)
                    - nic nie można zrobić (albo zginąć przygniecionym "kulą śniegulą" albo być świadkiem katastrofy którą ona spowoduje - to jedyne dwa wybory na tym etapie)

                    i moje JEDYNE PYTANIE

                    Czy P. KACZYŃSKI dobrze mierzy czas...?

                    ***Oby się nie pomylił... ***
                    Dodaj odpowiedź 17 26
                      Odpowiedzi: 0
                    • POlemika IP
                      Nie mogę zgodzić się z panem Rafałem gdyż dopiero z końcem czerwca b.r. wraz z wejściem do TK sędziego Zielonackiego w TK jest 8 : 7 dla sędziów wybranych przez PiS (nie liczę tu Pszczólkowskiego gdyż zachowuje się od czasu wejścia do TK POdobnie jak ci nie wybrani przez PiS) tak więc bez tych 3 o których toczy się spór do końca kadencji obecnego Sejmu (2019 r,) w TK liczebną przewagę posiadaliby wybrańcy POprzednich Sejmów i to oni mieli by swojego Prezesa TK i nie miałbym złudzeń dla kogo zapadałyby tam korzystne orzeczenia ...
                      Dodaj odpowiedź 59 3
                        Odpowiedzi: 1
                      • Polka IP
                        Amen.
                        Dodaj odpowiedź 19 4
                          Odpowiedzi: 0
                        • Śledczy IP
                          Od 7 godzin płonie kopuła wieży Katedry NMP w Gorzowie Wlkp., symbolu tego pięknego miasta z XIV wieku. 70 zastępów straży pożarnej walczy z ogniem . Po wielu godzinach trudu ogromnej rzeszy strażaków, ponownie obnaża się niemoc tchórzy i miernot z pisiego teoeretycznego rządu nieudaczników i kłamców , którzy po sekciarskiej balandze pod Radomiem , opowiadaniu bzdetów o "potędze Polski" za 40 lat, nie potrafi pomóc w ratowaniu strażakom gorzowskiej Katedry. Grupa rekonstrukcyjna udająca rząd, w tym tow. Płaszczak, min. konfetti, speedi Tosiek - agent Kremla i specjalista od rozbijania rządowych limuzyn i uciekinier z miejsc wypadków, oraz reszta reżimowej hałastry, łącznie z Bufetową, powinna natychmiast podać się do dymisji i rozpisać nowe wybory.
                          Dodaj odpowiedź 3 79
                            Odpowiedzi: 2
                          • Jaś Fasola IP
                            Panie Rafale. Między jedną flaszką a kolejną flaszką lepiej dać sobie spokój z komentarzami. Ps. Proszę ewentualnie w środę , po zażyciu dyżurnego redakcyjnego 2KC spróbować podejść do komentarza twiterrowego z wizyty orange one.
                            Dodaj odpowiedź 9 49
                              Odpowiedzi: 0
                            • Tomasz IP
                              Jak można wogole mówić o większości w TK, z założenia sędziowie nie mogą być polityczni... To jest w tym wszystkim chore! I to pokazuje patologie tego urzędu, i niestety z tym nikt nic nie zrobił, wręcz przeciwnie
                              Dodaj odpowiedź 12 9
                                Odpowiedzi: 0
                              • Alek58 IP
                                Wszystkich 5 sędziów PO wybrało nielegalnie! To orzekł sam TK tylko w swojej "mądrości" nie zauważyli tego dziennikarze a prawnicy udają, ze nie wiedzą!!! TK orzekł, ze ustawa PO była zgodna z konstytucją poza punktem o dobraniu dwóch sędziów! PO nie wybrało ani jednego sędziego zgodnie z tą konstytucyjna ustawą!!! Ustawa wymagała rekomendacji 50 posłów i i prezydium sejmu! PO wybrało sędziów bez jakiejkolwiek rekomendacji! Tzn rekomendował jeden poseł!!! Próbuje używać jak najprostszego języka, może przedrze się przez kombinacje intelektualne dziennikarzy, ale wątpię! Proste informacje, nie wymagające kombinowania, co kto komu i co by było gdyby, są poza ich zasięgiem... Wystarczyło rozpowszechniać prostą sprawę szanowny panie redaktorze, cała reszta w tym sporze to tylko gadanie... Rzepliński z kumplami sam się podłożył tylko o dziwo nikt tego nie chce zauważyć... A teraz nie ma już o czym gadać, bo chorobliwa nienawiść PO odebrała im rozum...
                                Dodaj odpowiedź 42 2
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także