Subotnik ZiemkiewiczaPrzychodzi Kuba do Kuby

Przychodzi Kuba do Kuby

Uczestnicy protestu zorganizowanego przed Sądem Rejonowym w Przemyślu
Uczestnicy protestu zorganizowanego przed Sądem Rejonowym w Przemyślu / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Dodano 105
Przebieg reformy sądownictwa – czy raczej, pierwszego etapu reformy sądownictwa – dobitnie pokazał, że po wygranych wyborach PiS mocą pamięci materiału wrócił do swego dawnego, ulubionego, szyszkowo-jurgielowego kształtu. Z ulgą odepchnął od siebie, czy zgoła wypluł, ludzi, dzięki którym Andrzej Duda wygrał kampanię prezydencką i którzy pomogli PiS odebrać PO-PSL centrowy elektorat.

I teraz sprawnemu „astroturfingowi” (nowe słowo do wyguglania i przyswojenia) rodzącej się nowej opozycji ma do przeciwstawienia tylko czerwone paski w TVP Info, topornością przekazu kojarzące się mojemu pokoleniu nieodparcie ze sloganami wywieszanymi w czasach naszego dzieciństwa na zakładach pracy. Też zresztą na czerwonych paskach, tylko większych – można to czasem zobaczyć na starych filmach.

Adam Michnik przegrał przed kilkunastu laty swa walkę o „rząd dusz” między innymi dlatego, że programowo odpuścił sobie media elektroniczne. Uważał, że to tylko miejsce, gdzie rezonują idee formułowane przez dzierżących władzę nad słowem pisanym intelektualistów. Gdy się zorientował, że to nie tak – było już za późno, okazało się, że żaden z niego „oligarcha ducha” i jeśli chce mieć swoją telewizję, musi postkomunie dać w łapę jak wszyscy; z wściekłości aż kopnął wtedy w stolik i wiemy wszyscy, jak się to skończyło.

Jarosław Kaczyński popełnia dziś ten sam błąd, co jego rówieśnik i przez wiele lat przyjaciel z opozycji – tylko że on z kolei zatrzymał się na telewizji i latach dziewięćdziesiątych, kiedy to nastrojami społecznymi kierowało się przede wszystkim za pomocą telewizji, i to państwowej. Internet to w przekonaniu PiS tylko rezonator. A ci, którzy rozumieją, że jest inaczej, nie byli niestety przy prezesie w heroicznych latach „porozumienia przeciwko monowładzy”, więc go nie przekonają.

Tymczasem przeciwko PiS skrzykują się na fali protestu szefowie i właściciele agencji marketingowych oraz menadżerowie wpływowych domów medialnych, dobrze znający się na robieniu „spinu” nie tylko w mediach tradycyjnych, ale zwłaszcza poprzez społecznościówki, z których czerpie swą wiedzę o rzeczywistości przytłaczająca i coraz większa część nowego pokolenia. Portal stefczyk.info pisze o nowej inicjatywie, że „aktywizuje szefów agencji, marketingowców, dziennikarzy i ludzi ze świata reklamy. To warszawska śmietanka. Prawdziwi młodzi, wykształceni i z wielkich miast. Deklarują gotowość do walki. I to już nie są jacyś przebierańcy ze spotów Platformy Obywatelskiej czy Nowoczesnej. To prawdziwy crème de la crème nowego wspaniałego świata”.

Moim zdaniem to wydarzenia dużo bardziej warte uwagi, niż spieranie się, ile tysięcy „spacerowiczów” udało się „opozycji totalnej” ściągnąć pod Pałac Prezydencki do zapalania świec i słuchania nudzących wciąż tak samo Schetyny, Petru i Kosiniaka-Kamysza.

To nie oni, ale ludzie w rodzaju panów Benkego, Bierzyńskiego czy Tomoho Umedy są naprawdę poważnym przeciwnikiem i jeśli rzeczywiście swe zapowiedzi spełnią, a PiS czegoś ze swoją komunikacyjną pierdołowatością nie zrobi, to za dwa lata będzie mógł znowu oddawać się temu, do czego zawsze nadawał się najlepiej – demaskowaniu, że spisek, i lamentowaniu, że wybili, panie, za wolność wybili.

Ale to pieśń przyszłości. Na razie inicjatywa „Kuba and Kuba”, bo podobno tak ma się „społeczna”, antypisowska inicjatywa marketingowców nazywać, samym swym pojawieniem niweczy ulubioną narrację władzy, skupioną na wskazywaniu, że „te protesty nie są spontaniczne”, że zostały przez kogoś przygotowane, ktoś wydał na nie dużo pieniędzy i miał gotowe know-how, słowem – „wojna hybrydowa przeciwko Polsce”, prowadzona za pieniądze Sorosa i pod kierownictwem wrogich ośrodków dywersyjnych.

Oczywiście, ta narracja odwołuje się do faktów, które na pewno urojeniami nie są, ale jako całość nie bardzo daje się obronić. Gdyby w istocie „Ciamajdan 2” był zawczasu przez jakieś jednolite kierownictwo przygotowany, panowie Kuba i Kuba z całą resztą zostaliby przez nie na pewno zawczasu zaangażowani do pracy, do której przecież aż się palą i która z zasady wykonuje się na zapleczu, w ukryciu. A przynajmniej wiedzieliby, kto z ich grona jest przez organizatorów zaangażowany i ze swymi uwagami zwrócili się do niego „po linii zawodowej”, dyskretnie. Marketingowiec występujący publicznie z deklaracją: opozycja pieprzy robotę tak, że już nie wyrabiam, wyręczę ją – to jak sufler, który nie mogąc wytrzymać nieudacznego aktora wychodzi ze swej budki i sam zaczyna grać. Takie posunięcie świadczy o całkowitej desperacji sympatyków antypisu, a więc pośrednio o panującym w nim bezhołowiu i braku pomysłów na skuteczne działanie.

Co tu zresztą gadać – gdyby to była „wojna hybrydowa”, to nazajutrz po największych demonstracjach (bo kto zna Polaków wie, że następne będą coraz mniejsze i na ewentualną kolejną mobilizację można będzie liczyć dopiero po długim odpoczynku) tefałeny triumfalnie zasypałyby nas sondażami, „udowadniającymi”, że „PiS się kończy”, i że hipotetyczna partia zjednoczonej opozycji dostałaby ohohoho-albo-jeszcze-więcej. Tymczasem jedyny jak dotąd sondaż po wybuchu sporu o sądy opublikowała tylko „Rzeczpospolita” i mimo, że zleciła zadanie Ibrisowi, wyszło w nim, że PiS na sprawie trzy procent zyskał, a opozycja totalna nie zyskała nic.

Tłum zebrany w czwartkowy wieczór, nie ukrywam, zrobił na mnie wrażenie – taka mobilizacja wrogom PiS jak dotąd się nie udała. Ale wrażenie osłabło i minęło szybko, kiedy na scenę weszli liderzy „totalnej opozycji” i zaczęli przemawiać. Z każdą minuta nabierałem przekonania, że zdołają sobie z tym przypływem poparcia poradzić. Antypisowcy pokrzyczą sobie „będziesz siedział”, wyżyją się w chamstwie i agresji wobec dziewczyn z TVP, porajcują się, porajcują, i w końcu rozejdą, i nic nie wskazuje, by dotychczasowy trend miał się odwrócić.

A dotychczasowy trend jest taki: W wyborach zsumowane poparcie dla PO i Nowoczesnej było znacznie większe niż dla PiS. W czasie grudniowego ciamajdanu – już tylko nieznacznie większe albo równe. W tej chwili poparcie dla PiS jest dwa razy większe niż dla PO, a dla PO dwa razy większe niż dla Nowoczesnej – przy braku zauważalnych wzrostów na lewicy. Jestem gotów założyć się o butelkę żytniego Knobb Creeka, że dzięki całej tej małpiarni w Sejmie i pod nim oraz łaszeniu się o zachodnie połajanki i sankcje na jesieni PO i Nowoczesna będą razem wzięte miały połowę tego co PiS, a wyniki lewicy nadal nie będą dawały gwarancji przekroczenia w wyborach progu.

Niektórzy się oburzyli na moje słowa w telewizji, że plemię „polskich kreoli” jest dziś w równie ciemnej de jak my, „tubylcy”, byliśmy w czasie „konwentu św. Katarzyny” – i że zdaje sobie z tego sprawę, widzi przecież, że ich przywódcy są żałosnymi błaznami, na dodatek po szyję umoczonymi w brudy i patologie minionego ćwierćwiecza i bardziej zajęci walką z sobą nawzajem niż ze znienawidzonym PiS. A przecież zauważalną nowością małpiarni pod Sejmem było to – proszę zobaczyć w internecie – że swą agresję kierowała ona równie chętnie przeciwko posłom PO i Nowoczesnej, ku zresztą ich niepomiernemu zdziwieniu.

Kuba z Kubą, jeśli faktycznie się zejdą, to raczej zajmą się montowaniem i promowaniem zupełnie nowej politycznej reprezentacji dla „kreoli” (tu jedyna nadzieja dla PiS – że Schetyna i Petru, świadomi tego faktu, w porę ich zneutralizują). I to może być trwałym skutkiem, by nie rzec, „zdobyczą” protestów przeciwko reformie sądownictwa, zresztą jedyną. Ale władza stanowczo nie powinna sprawy lekceważyć. Wbrew pisowskiemu mitowi, plemię konkurencyjne, mimo wszystkich kompromitacji „opozycji totalnej”, wcale nie wymiera, tak jak i wieloletnia słabość prawicy wcale nie oznaczała jej fetowanego już na salonach końca. Owszem, kurczy się – ale tak samo, jak zgniatana sprężyna, gotowa za czas jakiś odbić pisowi prosto w zęby, jeśli nadal będzie się obchodzić z rządami tak nieumiejętnie jak dotąd.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ api
 105
  • Prawdziwy Polak IP
    W demokratycznych państwach nie może być tak (i nie jest), że jedna ekipa aktualnie rządząca zmienia cały skład najważniejszego sądu w kraju, który na dodatek decyduje o ważności wyborów. To jest po prostu niebezpieczne dla obywateli. Każdy może podpaść politykowi. Każdemu może się trafić spór sądowy z jakimś politykiem i dlatego sędziowie nie mogą się tych polityków bać i zależeć od nich.
    I jeszcze jedna prośba do tych, którzy to czytają: Nie dajcie się zwieść, że w sądach jest największa korupcja. Poczytajcie wiarygodne raporty na ten temat. Przypadek, że jakiś sędzie być może wyniósł pendrive'a to nie powód żeby zmieniać cały skład Sądu Najwyższego. Czy kiedy jeden ksiądz okazał się pedofilem to zmienił się papież? Czy polecieli jacyś kardynałowie? Czy rozsądne w tej sytuacji byłoby mówić, że KK to samo zło??
    Zdarzają się przypadki pedofilii wśród nauczycieli, ale nie słyszałem, żeby z tego powodu wyrzucano całą szkołę na bruk albo żeby zmieniać np. Ministra Edukacji czy nawet dyrektora szkoły.
    A kto nas najbardziej poucza o niemoralności sędziów? Politycy. Czy ktoś jeszcze pamięta jakie afery mają na sumieniu? Wybór sędziów przez polityków zagwarantuje nam, że będą bardziej moralni??
    Dodaj odpowiedź 5 6
      Odpowiedzi: 0
    • Bartek Antosik IP
      Panie Redaktorze, tam niestety nie ma tak dużo astroturfingu chyba, że spontaniczny, ale to już chyba nie astroturfing. Za to sporo pożytecznych idiotów - sam nim jestem - i spacerowiczów. A tak na poważnie jest tam sporo myślących osób, które nie chcą skandować za ani totalną ani zjednoczoną opozycją. To jest najbardziej budujące, jak ludzie milkną na idiotyczne hasła. A czasem jak skandują przeciw PO i Nowoczesnej. To nie jest jakieś konkurencyjne plemię, wydaje mi się że to jednak Polacy, którzy powoli zaczynają się budzić. Jeśli PiS i to wykorzysta to nawet chwała im za to, bo naród się jednoczy przebudzony ale z marzeniami. Boję się tylko, że nie mają jak zdemontować aparatu taniej propagandy. A ludzie mogą nie zapomnieć jaką krzywdę wyrządziła im wojna na górze.
      Dodaj odpowiedź 17 2
        Odpowiedzi: 0
      • pjw1973 IP
        Jakub Benke na FB. Od rana wycięte wszystkie posty o super laskach stewardesach, jak latają najbogatsi, o matuszce Rosji itd.
        Dodaj odpowiedź 7 0
          Odpowiedzi: 0
        • gośćdse IP
          Ziemkiewicz to stary kartofel. Jak rządziła PO jechał po niej, teraz rządzi PIS, wali w PIS i to wszystko pod pozorem niezależności. Chciałbym zobaczyć Polskę pod rządami PO-PSL i minę pANA rEDAKTORA. Robi się z niego drugi LIS. Wredny typ.
          Dodaj odpowiedź 4 41
            Odpowiedzi: 2
          • Grzegorz Rossa. IP
            Dodaj odpowiedź 3 1
              Odpowiedzi: 0
            • itchy IP
              Jak już wszyscy wszystko wiedzą, bo sytuacja jest jasna dla każdego, to pan Ziemkiewicz musi skonstruować nową tajemnicę, aby móc ją odsłonić w kolejnym felietonie.
              Oczywiście jako jej autor, jedynie on może nam ją odsłonić.

              To skuteczna metoda na robienie za geniusza ;)
              Jak ją nowocześnie nazwiemy: astroego?
              Dodaj odpowiedź 3 14
                Odpowiedzi: 0
              • PLEBEJUSZ IP
                Wczoraj usłyszałem ciekawą opinię , chcę ją podać dalej , przeczytajcie i  oceńcie . Prezes wziął ( na  jedną kadencję ) WŁADZĘ AŻEBY WSZYSTKO KOMPLETNIE ROZWALIĆ włącznie z  fundamentami . III RP urodziła się wyjątkowo szpetna , Prezes ocenił , że  trzeba TOTO poddać super operacji . Operacja ma  polegać na  CAŁOŚCIOWEJ DEMOLCE tego co  jest . Po  tej operacji ma  się udać ze  swoimi zakonnikami do  Sulejówka lub  Maderę . Najwydajniejszych taranowców ma  oddać pod  osąd demokracji . Prezes nie  ma  czasu na  budowę IV RP -  bo  to  zajmie co  najmniej pokolenie , budowę pozostawi NOWYM ELITOM i  SPOŁECZEŃSTWU OBYWATELSKIEMU które teraz właśnie powstają , otrzymają w  prezencie CZYSTE POLE .....
                Dodaj odpowiedź 1 22
                  Odpowiedzi: 1
                • Joanna K. IP
                  Tego niewymawialnego "asrtocośśtam" zakazano w USA i powinno się to tępić podobnie jak marksizm, to znaczy przemielić wszystko, co wiąże się z ideoligią Alt.Spinellego - ale jak? skoro onże Spinelli jest patronem tych durniow z UE ?i
                  Dodaj odpowiedź 22 2
                    Odpowiedzi: 0
                  • Wolves IP
                    Durnys Pan jest i tyle. Znowu Żydzi, masoni i cyklisci, no jasne. Przyjmij Pan do wiadomości, że ludzie (my, naród gorszego sortu) mamy po prostu dość tej bolszewii, która dzięki Panu (między innymi) dorwala się do władzy. Nie na zgody na zrobienie z Polski folwarku Jarkacza.
                    Dodaj odpowiedź 10 47
                      Odpowiedzi: 1
                    • matylda IP
                      RAZ: Jarosław Kaczyński popełnia dziś ten sam błąd, co jego rówieśnik i przez wiele lat przyjaciel z opozycji - Adam Michnik - Grubo. Desperacja, frustracja i manipulacja. Michnik nigdy nie był przyjacielem Kaczyńskiego a taka sugestia jest obrzydliwa Panie Dziennikarzu o prawicowych poglądach.
                      Dodaj odpowiedź 33 11
                        Odpowiedzi: 1
                      • antyPO IP
                        nie zgadzam się z panem 90% mediów jest antypisowska nawet idiotyczne kanały POlszmatu nadające disco polo transmitują totalną opozycję więc gdzie jak nie w tv rząd ma prostować kłamstwa totalne niestety grzechem tzw prawicy jest lenistwo i bylejakość w końcu panowie i panie z totalnej gdzieś mieszkają tzw dziennikarz z wprost czy lisswek też ma adres czas najwyższy iść tam i dzrzeć się ile wlezie bo w przeciwnym razie nierogacizna wygra
                        Dodaj odpowiedź 27 6
                          Odpowiedzi: 2
                        • mandingo IP
                          RAZ na TT - "Miałem sen, że PAD pytał mnie o zdanie. Powiedziałem: mimo wszystko niech Pan wetuje, lepiej niech reforma będzie później, ale porządna" - No to mam jasność. 4uj z Polską byle PiS za bardzo nie urósł. Endecja będzie rządzić ? Przepraszam, ale Wasz potencjał jest żaden.
                          Dodaj odpowiedź 29 4
                            Odpowiedzi: 0
                          • Andrzej Dópa IP
                            Szanowny Ziemkiewicz tak długo żyje na świecie, że powinien dawno wiedzieć, iż wszystko się profesjonalizuje. W tym także protesty polityczne. I tylko dzięki wyjątkowemu szczęściu i sentymentowi za zmianą, towarzyszowi Prezesowi udało się po raz wtóry wygrać wybory, stosując amatorską partyzantkę. Partyzantka ma to jednak do siebie, że wygrywa bitwy ale przegrywa wojny. I to właśnie czeka towarzysza Prezesa.
                            Dodaj odpowiedź 9 34
                              Odpowiedzi: 0
                            • palpatine IP
                              Tylko uczciwe postępowanie ze społeczeństwem (przejrzystość, informowanie i postępowanie zgodnie z głoszonymi zamiarami) może spowodować że sprawy wrócą do normalności. Każdy marketing czuć na milę fałszem a ludzie są wyczuleni od czasów komuny na fałsz serwowany zwłaszcza przez władzę. Tak naprawdę wybory wygrali Beata Szydło i Andrzej Duda i szkoda że nie rządzą sami bo ludzie o umiarkowanych poglądach za 4 lata na łagodną twarz PIS nie nabiorą po takich akcjach. Więc chętnych oddać głos na PIS będzie mniej. Poza wąską grupą radykałów nikomu w Polsce po patologiach komunizmu i transformacji na rewolucjach nie zależy. Ale władza nie daje ludziom normalnie żyć z jednej strony wydaje drogie 500+ z pieniędzy podatników aby poprawić sobie notowania, a później robi kocioł za kotłem... schiza...
                              Dodaj odpowiedź 7 18
                                Odpowiedzi: 2
                              • ALEKSANDER IP
                                Rząd PiS albo rządzi na podstawie przepisów Konstytucji, albo za pomocą aparatu przymusu!
                                Wybór należy do  Prezydenta...
                                Dodaj odpowiedź 7 16
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także