Subotnik ZiemkiewiczaNowoczesna – sztandar wyprowadzić!

Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 82
Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak. Dobrze, bo spełniło się w taki sam sposób, jak kiedyś życiowe marzenie redaktora Michnika o połączeniu „światłych, reformatorskich sił z obu stron historycznego podziału” znalazło ucieleśnienie w koalicji „Lewica i Demokraci”.

W istocie to co podpisała Lubnauer nie jest żadną umową koalicyjną, ale poleceniem „sztandar wyprowadzić”. Nie można mieć do niej o to pretensji – nie miała innego wyjścia, strategiczne błędy popełnione zostały przez poprzedniego przewodniczącego i nie da się ich już „odkręcić”. Partia nie ma struktur, entuzjazm nielicznych „dołów” wypalił się, a ponieważ partia nie ma pieniędzy (gorzej, siedzi po uszy w długach) nie można go zastąpić pracą zawodowego aparatu… Jedynym skromnym atutem Nowoczesnej był krótkotrwały skok w sondażach, wywołany ogólnie znanym efektem nowości po zmianie przewodniczącego na przewodniczącą. Ale już się on właśnie kończy i z każdym kolejnym dniem miałaby pani Lubnauer w dyskusjach z panem Schetyną mniej do powiedzenia.

Czy w ogóle jeszcze coś miała? Treści podpisanej umowy nie ujawniono, ale z doniesień medialnych wynika, że najważniejsze, czyli sposób układania wspólnych list ani stan posiadania na nich Nowoczesnej nie zostały w umowie zapisane. To znaczy, że jak przyjdzie co do czego, kandydaci Nowoczesnej zostaną z większych miast i sejmików wojewódzkich wysiudani. Można się śmiać z Grzegorza Schetyny, ale jak w tego rodzaju negocjacjach wystrychnąć kogo na dudka i wydudkać na strychu, to akurat wie świetnie.

I tak projekt „poprawionego ruchu Palikota”, jakim była inicjatywa Leszka Balcerowicza i Ryszarda Petru, znajduje swój koniec – choć, oczywiście, szyld będzie jeszcze przez jakiś czas istniał, coraz mniej znacząc, w miarę, jak będzie malał klub poselski. Jak już na łamach „Do Rzeczy” pisałem, zostało to przesądzone grubo przed publikacją sławnego zdjęcia z samolotu lecącego na Maderę. O upadku Nowoczesnej zdecydowało przyłączenie się do zadeklarowanej przez Grzegorza Schetynę formuły „totalnej opozycji”. W ten sposób Nowoczesna, która powstała jako „lepsza PO”, stała się „gorszym antypisem”.

Ryszard Petru, odrzucając pryncypialnie rozmowy z PiS o rozwiązaniu kryzysu z Trybunałem Konstytucyjnym, i w ogóle jakiekolwiek rozmowy i działania merytoryczne, oficjalnie z uzasadnieniem „nie negocjuje się z łamiącymi Konstytucję”, a po cichu z naiwną wiarą, że „ulicą i zagranicą” da się szybko doprowadzić do kryzysu i przyśpieszonych wyborów, mniemał, że to on będzie tym bardziej atrakcyjnym z antypisów, a PO gorszym. Nie wychodził wtedy z telewizji, zachwalano go zewsząd, kadzono jako przyszłemu premierowi, urodzonemu liderowi i tak dalej – więc sodówka uderzała świeżo upieczonemu politykowi do głowy. Cóż – był amatorem bez przygotowania, zwyczajnie nie zdawał sobie sprawy, że medialno-sondażowa popularność to dym, i że to nie ona decyduje o sukcesie bądź porażce w dłuższej perspektywie.

Bo Platforma Obywatelska jest już wprawdzie trupem, ale trupem z piętnastoma milionami złotych budżetowej dotacji, nie wspominając o stanie posiadania w samorządach, który zapewne ulegnie wkrótce uszczupleniu, ale coś tam niecoś zawsze zostanie. Te zasoby sprawiają, że trupa nie można wynieść (jak w „Ruskiej bajce” Herberta: zakopać cara razem ze złotym tronem – żal). A nie wynoszony trup skutecznie odstrasza wszystkich poza zdeklarowanymi nekrofilami.

Każde zatem „zjednoczenie opozycji” będzie, jak to ujmują Amerykanie, zaszyciem się z tym trupem w jednym worku. Czyli, tak jak było to ze wspomnianym marzeniem Adama Michnika, LiD-em, redukcją wspólnego wyniku do wyniku PO. PiS, jak to piszą na budowlanych parawanach w galeriach handlowych, „zmienił się dla swoich drogich klientów” i dzięki wetom prezydenta oraz rekonstrukcji rządu rozwinął się ku centrum, sięgając po wyborców od „ciepłej wody w kranie”, tych, na plecach których Tusk wyjechał kiedyś z pozycji lekceważonego wicemarszałka Senatu na „prezydęta” Europy. A PO nie zmieniło się nic. Stoi i będzie stać murem za każdym demaskowanym złodziejem, biega z donosami na Polskę do Niemców i eurokratów, brnie w aberracje w rodzaju „walki z nazizmem”, w kwestiach realnych i ważnych dla wyborcy nie mając za to do powiedzenia nic, poza „żeby znowu było tak, jak było za naszych rządów”.

W politycznej arytmetyce 2 + 2 rzadko równa się 4. Czasem to jest 5, czasem 3, a czasem nadal 2. Łączny wynik PO i sprowadzonej do roli „przystawki” Nowoczesnej oraz ewentualnych kolejnych „koalicjantów”, których Schetyna na wspólną listę demonstracyjnie zaprasza, nie będzie wcale zsumowanym wynikiem mierzonym osobno dla wszystkich podmiotów – będzie to nadal wynik PO, z niewielką tylko premią. Bo większość tych, którzy nie chcą głosować na PiS, jeśli do wyboru będzie miało tylko PiS i PO, wciąż to samo PO z lat 2007-2015, albo zostanie w domu, albo zaciśnie zęby i zagłosuje… No, nie, na Kaczyńskiego – nigdy! Ale na Morawieckiego, Dudę albo Gowina już tak.

Paradoksalnie więc, „zjednoczenie opozycji”, na które napierają najwścieklej antypisowskie media, pomoże, a nie utrudni Jarosławowi Kaczyńskiemu zdobyć w następnych wyborach upragnioną większość konstytucyjną – bo przy mniej więcej tym samym poparciu mandaty będą dzielone pomiędzy mniejszą liczbę partii.

Oczywiście, Grzegorz Schetyna ma swój plan. Na razie priorytetem było w nim zlikwidowanie konkurencji do bycia antypisem. I to się udaje. Ale punktem decydującym będą wybory samorządowe, w których PO dostanie wprawdzie łomot, niemniej, udowodni, że jedynym realnym antypisem pozostaje tylko ona (no, teraz może jeszcze w sejmikach będzie nim PSL, któremu europosłowie PiS i sam Komendant rzucili właśnie koło ratunkowe idiotyczną zawziętością w niszczeniu kolejnej po uboju rytualnym branży polskiego rolnictwa, hodowli zwierząt futerkowych). Wtedy przyjdzie czas, żeby odbudować popularność i atrakcyjność partii na eurowybory. Bo stratedzy PO uważają, że skoro miażdżąca większość Polaków deklaruje poparcie dla UE, to w eurowyborach poprze na pewno „europejczyków” – wiara równie uzasadniona, jak przed laty przekonanie, że skoro miażdżąca większość Polaków deklaruje się jako katolicy i patrioci, to partia nazwana „Chrześcijańsko-Narodową” będzie tu wygrywać i rządzić po wsze czasy. W istocie – z tej drugiej części planu Schetyny nic nie wyjdzie. Z jednej strony, nie ma już na zapleczu żadnego potencjału zdolnego wykreować jakąkolwiek alternatywę dla PiS – będzie tylko więcej tego samego, co od lat, że PiS to faszyzm, średniowiecze, polexit... Nie wykreuje też Schetyna swoich odpowiedników Dudy i Szydło, bo wie, że by go natychmiast wykończyli. Ale pozostanie liderem opozycji – pozbawionej jakiegokolwiek możliwości przeszkodzenia PiS w czymkolwiek, ale mającej na kolejną kadencję dotację, biura i diety, a to przecież w polityce grunt.

Zacząłem pisać ten felieton nie wiedząc o kolejnym sondażu, tym razem „Estymatora” potwierdzającym, że Nowoczesna idzie pod wodę, i że łączne, arytmetycznie zsumowane poparcie dla PO i Nowoczesnej jest o połowę mniejsze od poparcia PiS. Cóz tu można powiedzieć – tylko poradzić „totalnej opozycji”, żeby jeszcze głośniej krzyczała na cały świat, że Polacy to naziści, a samym Polakom, że są ciemną hołotą, sprzedającą się za 500 plus.

I żeby się, oczywiście, pod tymi hasłami jak najbardziej zjednoczyła.

PS. Czytającym mnie służbowo totalsom przypominam, że nie życzę im dobrze i absolutnie nie powinni moich rad brać za dobrą monetę, przeciwnie.

Czytaj także:
Sondaż dla DoRzeczy.pl: PiS coraz bliżej 50 proc., Nowoczesna poza Sejmem

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ api
 82
  • Allis IP
    Sztandary dwa jeden Lubnauer drugi Ryszarda po srodku Platformy
    Dodaj odpowiedź 7 1
      Odpowiedzi: 0
    • BEZ-ŚCIEMY IP
      CENZURA W NIEMIECKIEJ, POLSKOJĘZYCZNEJ INTERIA.PL -- „NOWOCZESNY” NIEMIECKI GOEBBELS, CZY DŁUGIE ŁAPSKA Z TEL AWIWU?
      zablokowano komentarz: W TVN BRYLUJĄ „FASZYŚCI” (np. w programie red. M. Olejnik)!
      http://forum.gazeta.pl/forum/w,28,43772090,43772090,Faszysta_wicepremier_Roman_Giertych.html
      Dodaj odpowiedź 10 3
        Odpowiedzi: 0
      • Tak trzeba zrobić ? IP
        Sztandar ująć w obie ręce, złamać na kolanie, wsadzić do sracza, wodę spuścić trzy razy, kibel zdezynfekować i zalać betonem.
        Dodaj odpowiedź 45 3
          Odpowiedzi: 1
        • Odkąd RAZ postanowił zostać politykiem IP
          ... to bredzi coraz bardziej. Spokojny osąd ustępuje chcicy.
          Co wyprowadzić?
          Przecież ta polskojęzyczna hołota totalnych oszustów i antypolskich kanalii wyląduje u dudaczewskiego i Gowina. Z ich poparciem znowu wejdą do parlamenty, tym razem jako "centryści".
          Kolejne wcielenie sowieckich bękartów z UW
          Dodaj odpowiedź 18 32
            Odpowiedzi: 0
          • Utumno IP
            Lubnauer to nuda, nuda, nuda. Za Ryska zawsze cos sie dzialo. Chcemy Ryska!
            Dodaj odpowiedź 77 3
              Odpowiedzi: 0
            • Praga IP
              Amen!
              Dodaj odpowiedź 49 1
                Odpowiedzi: 0
              • Zocha IP
                Tak kończą śmierdziele!
                Dodaj odpowiedź 57 2
                  Odpowiedzi: 0
                • Q-baS IP
                  A wydawałoby się , że pani Lubnauer jest matematykiem.......
                  Dodaj odpowiedź 68 2
                    Odpowiedzi: 2
                  • Pan Murzyński - Filipiński IP
                    Nauczone złym doświadczeniem partii "Sztandar Wyprowadzić!", obecne nie kwapią się do tego, by posiadać taki gadżet. Pewnie wiele osób uzna, że jestem niesprawiedliwy, bo o ile dobrze pamiętam, to zSL posiada coś takiego. Faktycznie, z tą partią (?) (Tu akurat zgadzam się całkowicie z opinią Pawła Kukiza) mam od 27 lat problem, bo sztandar może i posiadają, ale go nie pokazują. Ten właściwy, może zamurowali gdzieś w podziemiach pałacu im J. Stalina, a pokazują ... hmmm, jak by to nazwać (znów ten Kukiz...) ...
                    ...No, krótko mówiąc, nie swój.
                    Czy Zjednoczona Partia Nowoczesny Titanic Obywatelski otrzyma jakiś bonus? No jasne, że nie! Przecież nowoczesna (platforma) była budowana w opozycji do Titanica Obywatelskiego i każde zbliżenie obu partii odbiera jej zwolenników. Nawet najgłupsi wyborcy (a może zwłaszcza oni) ,nie lubią być oszukiwani, bo jak inaczej nazwać wspólne listy z tymi którzy jeszcze niedawno byli krytykowani za to, że rządzili źle? Siła perswazji tego który "przynosił wszystko jeżeli chodzi o pieniądze" jest jak widać jednak duża, bo żadna partia dotychczas nie zbankrutowała, ale jak mawiają "Nigdy nie mów nigdy".
                    Wszystko skończy się tym co było kwintesencją PRL i co odziedziczył z dobrem inwentarza PRL-bis. Chodzi oczywiście o "Panowie posuńcie się na ławce i poznajcie nowych kolegów". Góra partyjna dostanie jakieś stanowiska pozwalające zaspokoić choć w części ich ambicje, a reszta...
                    Kto by się przejmował szeregowymi działaczami gdy piją szampana ustami swoich przedstawicieli!
                    Dodaj odpowiedź 67 2
                      Odpowiedzi: 0
                    • Wszystko IP
                      Dodaj odpowiedź 13 7
                        Odpowiedzi: 2
                      • lulian IP
                        Wyprowadzic mozna, tylko w co go zatknac...
                        Dodaj odpowiedź 49 1
                          Odpowiedzi: 1
                        • semeon IP
                          Fakt, że te głupki i bezczelne chamy jeszcze istnieją jest wielce zadziwiający. Tam Rychu jest najgłupszy, a cała reszta jeszcze głupsza. Jak ktoś mający IQ powyżej "70" może to towarzystwo popierać to tego rozumem nikt rozsądny pojąć nie jest w stanie.
                          Dodaj odpowiedź 69 1
                            Odpowiedzi: 0
                          • Gryzli IP
                            Panie Rafale - rewelacyjna analiza totalsów. No, może z jednym zastrzeżeniem. Pisze Pan: "Ryszard Petru pryncypialnie odrzucił...". Ryszard pewnie by pryncypialnie odrzucił, gdyby wiedział co to słowo oznacza. A on tak, po prostu, po swojsku się wypiął na rozsądną propozycję.
                            Dodaj odpowiedź 66 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • Warto to ustalić IP
                              To kto teraz będzie zabierał na Maderę?
                              Dodaj odpowiedź 46 3
                                Odpowiedzi: 1
                              • ojciec kabaczek Jr. IP
                                "Swiate, reformatorskie" sily dostaly nowy zastrzyk. Bardziej na miejscu bylaby lewatywa, albo zgola kadzidlo.
                                Dodaj odpowiedź 40 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także